Blogi

Konkurencja odwołana - koniec Mistrzostw

Piątek: Po porannych manewrach czekaliśmy na decyzję w sprawie rozegrania ostatniej, dziesiątej konkurencji Szybowcowych Mistrzostw Świata Juniorów. Bardzo nam zależało żeby lecieć, licząc na ewentualną poprawę wyników w trudnej pogodzie. Niestety pogoda pogarszała się z godziny na godzinę. Niestety tak brzydkiej pogody we Włoszech jeszcze nie widzieliśmy. Od rana było pochmurno, zimno, później na dodatek zaczęło padać. Organizatorzy znów z niewiadomych przyczyn wyłożyli grid tak, że musielibyśmy startować z silnym tylnim wiatrem. W końcu jednak nikomu nie było dane oderwać się od ziemi, ponieważ konkurencja została odwołana.

Dziewiąta konkurencja Mistrzostw

Czwartek: Z początkiem dnia nie mieliśmy pewności, czy polecimy. Po niebie snuło się tochę chmur o podstawie 700m, a w dodatku wiał południowy wiatr. To nietypowy w Rieti kierunek, a w dodatku mocno utrudniający starty wykładane praktycznie zawsze na kierunku północnym. Włosi nie bardzo wiedzieli co z tym fantem zrobić i długo nie wykładali grida. Na odprawie zapowiedzieli, że start odbędzie się pod wiatr w kierunku południowym. Chwilę później ustawili nas jednak na kierunku północnym tylko po to, by po niecałej godzinie znów zmienić decyzję i kazać ciągnąć szybowce na drugą stronę lotniska. Przestawianie gridu spowodowało nieco zamieszania i stratę czasu. W dodatku, ze względu na wysokie przeszkody na wyjściu po południowej stronie lotniska, najpierw na końcu lotniska ustawione zostały cluby, a standardy czekały z boku pasa i zostały wstawione na grid dopiero po starcie clubów. Niezły cyrk :)

Deszczowa pogoda wygrała.

Piątek 10.08.2007

Na briefingu o godzinie 12:00 konkurencja dla klasy 15 metrowej została odwołana. Kolejna szansa jutro. Pogoda ma być lepsza.
Więcej informacji na stronie organizatora www.egc2007-issoudun.fr

Jacek Dankowski
Tel Kom. +33661030071 (od 28.07.2007 do 19.08.2007)

Godz. 11:00 - KONKURENCJE DLA KLASY OTWARTEJ I 18M ODWOŁANE!

PIĄTEK, 10.08.2007
Podczas porannego briefingu zostały odwołane konkurencje dla klasy Otwartej i 18 metrowej. Meteorolog zapowiedział poprawę pogody w późnych godzinach popołudniowych. Klasa 15 metrowa będzie czekała na lepsze warunki pogodowe.

Jacek Dankowski

PORANNA MŻAWKA W ISSOUDUN

PIĄTY DZIEŃ MISTRZOSTW, 10.08.2007
Środek lata, Francja a na niebie chmury o podstawie 100 m, mżawka i temperatura 15 stopni Celsjusza. Nie takie mamy wyobrażenie o tym pięknym kraju. Prognozy pogody nie dają szans na rozegranie konkurencji w dniu dzisiejszym. 80 km na zachód pogoda jest całkiem dobra. Mamy kolejną wersję (ósmą) stref w przestrzeni mistrzostw. Oficjalne pliki nie chcą współpracować z programami nawigacyjnymi, które są używane przez naszych pilotów. Nasi specjaliści znowu będa mieli robotę.

Ósma konkurencja - polski dzień

Środa: Obie klasy poleciały na konkurencje obszarowe w czasie dwóch godzin. Trasa wyłożona standardowo - najpierw na południe w rejon Avezzano, następnie na północ w kierunku Foligno. Meteorolog zapowiadał bardzo niskie podstawy chmur oraz burze w drugiej części dnia. Jak zawsze jednak się pomylił...

Siódma konkurencja - włoski klasyk

Wtorek: W końcu przysła pora na klasyczną konkurencję rozgrywaną na zawodach w Rieti. Długa konkurencja wyścigowe, najpierw na południe w rejon Pescasseroli/Rivisondoli, następnie daleko na północ w rejon Nocera Umbra/Gualdo Tadino (kluby/standardy). Były to trasy długości 338,8 km dla klubów i 403,8 km dla standardów.

Czwarty dzień Mistrzostw - (1 konk. dla klasy 15m i 2 konk. dla klasy otw. i 18m)

Czwartek, 9.08.2007: Słońce jasno świeciło od samego rana w okno mojego pokoju. Wydawało się, że w końcu zacznie się normalna pogoda. Po odebraniu prognoz pogody nastrój nieco się pogorszył. Sytuacja się powtarza. Front, który przeszedł nad nami kilka dni temu, rozpada się na pograniczu Francji i Niemiec. W ciągu nocy odsuwa się na wschód, a w ciągu dnia zaczyna wracać w naszym kierunku. Już około godziny jedenastej zaczęły się nasuwać z północnego wschodu chmury średnie.

Powiew Oceanu Indyjskiego

Nad Morzem Czarnym usadowil sie niż i do obszarow, gdzie o tej porze winien rzadzic wyz znad Morza Bialego, podrzuca nam tu przegrzane zupki znad Oceanu Indyjskiego.  Jak miły mamy wreszcie dzionek - pozdrowil mnie rano radosnie  szef Brytyjczykow. Odparlem zgodnie z naszym starym przyslowiem: -Nie chwal go przed zachodem... i niestety mialem racje.

Deszczowe starty...

O godzinie 14:15 klasa otwarta zainaugurowała mistrzostwa startując w opadzie deszczu. Na szczęście w oddalonej strefie wyczepienia pojawiły się nienajgorsze Cumulusy o podstawach 900 m. Noszenia osiągały wartość do 2 m/s. Start lotny został otwarty o 14:50. Pierwsze szybowce pojawiły się na linii startu już w pierwszej minucie. Nasze długale ruszyły o 14:55. Początek był dość dobry. Problemy się zaczęły po zaliczeniu pierwszej strefy. Strefy przedzieliła kolejna fala opadów. Termika została wypłukana. Po długim przeskoku Mirkowi Matkowskiemu zabrakło nieco wysokości do nawiązania kontaktu z termiką i został zmuszony do uruchomienia silnika co jest równoznaczne z lądowaniem w polu w miejscu uruchomienia. Tomek Rubaj przetrwał kryzys po południowej stronie trasy i lecąc przez punkt startu osiągnął drugą strefę i metę z nienajgorszą prędkością. Podstawa osiągnęła maksymalnie 1000 m. Po opadach chmury zniżały się do 500 metrów.

Subskrybuj zawartość