JWGC2007 - blog

Szybowcowe Mistrzostwa Świata Juniorów - Rieti 2007

Fortis - Oficjalny Sponsor Polskiej Reprezentacji na Szybowcowe Mistrzostwa Świata Juniorów

Szybowcowe Mistrzostwa Świata Juniorów są w tym roku rozgrywane w Rieti we Włoszech. Konkurencje będą rozgrywane w dniach od 29 lipca do 10 sierpnia. Przygotowania Polskiej Reprezentacji do startu rozpoczęły się już w zeszłym roku. Na tym blogu będziemy opisywać dzień po dniu ostatni etap tych przygotowań oraz przebieg Mistrzostw.

Konkurencja odwołana - koniec Mistrzostw

Piątek: Po porannych manewrach czekaliśmy na decyzję w sprawie rozegrania ostatniej, dziesiątej konkurencji Szybowcowych Mistrzostw Świata Juniorów. Bardzo nam zależało żeby lecieć, licząc na ewentualną poprawę wyników w trudnej pogodzie. Niestety pogoda pogarszała się z godziny na godzinę. Niestety tak brzydkiej pogody we Włoszech jeszcze nie widzieliśmy. Od rana było pochmurno, zimno, później na dodatek zaczęło padać. Organizatorzy znów z niewiadomych przyczyn wyłożyli grid tak, że musielibyśmy startować z silnym tylnim wiatrem. W końcu jednak nikomu nie było dane oderwać się od ziemi, ponieważ konkurencja została odwołana.

Dziewiąta konkurencja Mistrzostw

Czwartek: Z początkiem dnia nie mieliśmy pewności, czy polecimy. Po niebie snuło się tochę chmur o podstawie 700m, a w dodatku wiał południowy wiatr. To nietypowy w Rieti kierunek, a w dodatku mocno utrudniający starty wykładane praktycznie zawsze na kierunku północnym. Włosi nie bardzo wiedzieli co z tym fantem zrobić i długo nie wykładali grida. Na odprawie zapowiedzieli, że start odbędzie się pod wiatr w kierunku południowym. Chwilę później ustawili nas jednak na kierunku północnym tylko po to, by po niecałej godzinie znów zmienić decyzję i kazać ciągnąć szybowce na drugą stronę lotniska. Przestawianie gridu spowodowało nieco zamieszania i stratę czasu. W dodatku, ze względu na wysokie przeszkody na wyjściu po południowej stronie lotniska, najpierw na końcu lotniska ustawione zostały cluby, a standardy czekały z boku pasa i zostały wstawione na grid dopiero po starcie clubów. Niezły cyrk :)

Ósma konkurencja - polski dzień

Środa: Obie klasy poleciały na konkurencje obszarowe w czasie dwóch godzin. Trasa wyłożona standardowo - najpierw na południe w rejon Avezzano, następnie na północ w kierunku Foligno. Meteorolog zapowiadał bardzo niskie podstawy chmur oraz burze w drugiej części dnia. Jak zawsze jednak się pomylił...

Siódma konkurencja - włoski klasyk

Wtorek: W końcu przysła pora na klasyczną konkurencję rozgrywaną na zawodach w Rieti. Długa konkurencja wyścigowe, najpierw na południe w rejon Pescasseroli/Rivisondoli, następnie daleko na północ w rejon Nocera Umbra/Gualdo Tadino (kluby/standardy). Były to trasy długości 338,8 km dla klubów i 403,8 km dla standardów.

Szósta konkurencja - nareszcie cumulusy

Poniedziałek: Złota rybka z dnia wczorajszego zafungowała, przynajmniej dla klubowiczów;) Zadanie dnia 224,5 km dla klubów i 283,3 km dla standardów. Po odprawie nie zapowiadało się różowo. Metman wywróżył 1-2/8 Cu o zasiegu noszeń do 2500m QNH, a do tego silny północno wschodni wiatr rozcinający kominy. Zapowiadało się na powtórkę z dnia wczorajszego.

Dzień siódmy - wyprawa na ryby

Niedziela: Pogoda od rana zapowiadała ostrą walkę. Nie tylko z przeciwnikami, ale także z silnym północnym (równoległym do większości zboczy) wiatrem sięgającym 50 km/h na 2000 metrów. Na niebie pojawiały sie ładne cumulusy. Liczyliśmy więc na cięzki ale ciekawy lot, mając nadzieję m.in., że w tak ciężkiej pogodzie Jantary w klasie Klub będą mogły sobie lepiej niż konkurenci radzić, a doświadczenie naszych pilotów w klasie standard pozwoli im w dalszym ciągu równo latać i poprawić wynik w klasyfikacji generalnej.

Dzień szósty - ciężka walka

Task setter wyłożył dla obu klas bardzo podobne 3godzinne obszarówki. Choć wszyscy oczekiwali bardzo dobrych warunków - od rana na niebie widać było piękne cumulusy, pogody wystarczyło nam tylko na pierwszą połowę trasy.

Dzień piąty - konkurencja odwołana

Piątek: Nad Rieti przechodził dziś kolejny front. Od rana szykowaliśmy się do lotu z niepokojem spoglądając na niebo. Na odprawie nie rozdano nam tasków, tylko powiedziano, że z decyzją wstrzymamy się do 12:30. Chwilę przed 12:30 nikt już nie miał wątpliwości jaka ta decyzja będzie. Niebo było już całkowicie zakryte altostratusem a miejscami altocumulusem.

Ciężka czwarta konkurencja

Czwartek: Kolejny dzień termiki bezchmurnej, dodatkowo z powodu pożaru lasu blisko lotniska, zgodnie z włoskimi przepisami starty są opóźniane, aż do ukończenia akcji gaszenia. W końcu o godzinie 14 45 pierwsze szybowce wzbijają się w powietrze. Zadanie dnia w dniu dzisiejszym to obszarówka z czasem 2 h zarówno dla clubów jak i standardów.

Subskrybuj zawartość