I konkurencja - 09.08
W I konk pogoda z każdą chwilą psuła się od NE. Wystartowałem z pierwszego rzędu i w momencie otwierania startu dla naszej klasy byłem gotowy. Odszedlem od razu, ale pogoda wymagała odejścia ok. 20km w lewo od trasy. Wiekszosc zawodników miała kłopoty z wykręceniem się przed odejściem. Szcześliwie dla nich ok. 30-40 min później na trasie pojawiły się cumulusy, tak, że mogli odejść w miarę bezproblemowo.
DZIEWIĄTY DZIEŃ MISTRZOSTW - WTOREK 14.08.2007
O poranku słońce świeci, ale na zachodzie widać już chmury związane z nadciągającym frontem. Prognozy nie dają zbyt wielu szans na rozegranie konkurencji. W nocy niebo było prawie czyste i pięknie świeciły gwiazdy. Prawdopodobnie około południa niebo nad Issoudun zakryją chmury frontowe.
ÓSMY DZIEŃ MISTRZOSTW, 13.08.2007 - godz. 11:00
Wszystkie klasy poleciały dzisiaj na przeloty prędkościowe (RT) o długości od 408 do 430 km. Są to najdłuższe jak do tej pory konkurencje mistrzostw.
ÓSMY DZIEŃ MISTRZOSTW, 13.08.2007
Nie ma mgły, nie ma deszczu, tylko trochę średnich chmur na niebie. Cóż za ładny poranek. Prognozy na dzisiaj są dobre. Prawdopodobnie rozegramy czwartą konkurencję. Mam nadzieję, że nasi „rozpędzeni" piloci będą dzisiaj jeszcze szybsi. Wczoraj gratulując Mirkowi Matkowskiemu wygranej usłyszałem „dziękuje, ale skopaliśmy dolot". Wszystkim życzę aby po tak udanym locie „tak kopali dolot".
SIÓDMY DZIEŃ MISTRZOSTW, 12.08.2007 - godz. 18:45
Wstępne wyniki wskazują na to, że Mirek i Tomek odnieśli podwójne, miażdżące zwycięstwo w trzeciej konkurencji mistrzostw. Po wspaniałym locie parą, osiągnęli prędkość 124 km/h.
Dobrze polecieli reprezentanci w klasie 18 i 15 metrowej. Wszyscy odrobili część strat z poprzednich dni. Janusz i Karol mają bardzo małą stratę do pozycji medalowych.
Więcej informacji na stronie organizatora www.egc2007-issoudun.fr
SIÓDMY DZIEŃ MISTRZOSTW, 12.08.2007 - godz. 11:00
Zadania dnia pojawiły się krótko przed odprawą. Wszystkie klasy lecą dzisiaj na przeloty prędkościowe przez wyznaczone strefy (STAA). Jako pierwsza startuje klasa 18 m i Otwarta - czas minimalny 2,0 h, klasa 15 m - 1,5 h. Starty zaplanowano na godzinę 13:00;
13:00 - starty przesunięte na 13:15. Zadania bez zmian;
SIÓDMY DZIEŃ MISTRZOSTW, 12.08.2007
Dzisiaj dla odmiany przywitała nas regularna mgła. Prognozy dają jednak spore szanse na rozegranie konkurencji. W ciągu dnia będzie sporo chmur. Z pewnością nie będzie to prosta konkurencja. Wczoraj cała klasa 15 m lądowała w polu. Przewidzieliśmy to z wyprzedzeniem. Ekipy naziemne wyruszyły po swoich pilotów bardzo sprawnie. Dzięki temu nasi piloci przed północą byli w domu. Wyników nie ma do tej pory
SZÓSTY DZIEŃ MISTRZOSTW, 11.08.2007 - godz. 11:00
Podczas odprawy zostały rozdane zadania. Wszystkie klasy dostały optymistyczne zadania prędkościowe (RT) po trasie wieloboku. Jako pierwsza startuje klasa 15 m - 321,8 km, klasa 18 m - 379,9 km, a klasa Otwarta - 384,8 km. Starty zaplanowano na godzinę 13:00;
12:30 - ciągle mamy pełne pokrycie. Starty przesunięte na 13:30. Zadania bez zmian;
12:50 - pierwszy raz na tych zawodach wyholowano szybowiec ASH 25 jako sondę pogodową. Niestety systematycznie opadał i o 13:03 był już na ziemi;
SZÓSTY DZIEŃ MISTRZOSTW, 11.08.2007
Chmury tuż nad drzewami, silne zamglenie. Tak wygląda dzisiejszy poranek w Issoudun. Może w późniejszych godzinach pogoda będzie lepsza. Na szczęście na stronie organizatora nie ma dziewiątej wersji pliku z nowymi strefami. Z tego bardzo się cieszymy.
Więcej informacji na stronie organizatora www.egc2007-issoudun.fr
Jacek Dankowski
Tel Kom. +33661030071 (od 28.07.2007 do 19.08.2007)
Nie wiem co mial towarzysz Kalinin wspolnego z miastem ktore wychowalo Kanta, ale ten przysiolek Imperium ogranicza naszym liotczikom dostep do morza.
Wczoraj organizatorzy niepotrzebnie nadszarpneli nasza kase, gdy mimo zlej pogody i jeszcze gorszych prognoz wyslano wszystkich na trase, a po ogloszeniu startow lotnych odwolano konkurerncje. Dzis zanosilo sie na powtorke, lecz skonczylo sie niezlym cyrkiem. Po kilkakrotnym odroczeniu startu zmienono zadania i w konsekwencji, tuz przed wieczorem, wyslano wszystkie klasy na bardzo zblizone trasy - klase club i standard na identyczne. Wyobrazcie sobie co sie dzialo, gdy okolo 100 szybowcow roznych typow o roznych charakterystykach lotu musialo wirowac nad kniejami na slabej termice bezchmurnej, w 2-3 rojach, w przedziale wysokosci do 700 m a silny wiatr rwal mizerne noszenia. Czesc pilotow nie wystartowala, czesc wrocila na lotnisko i wydawalo sie ze reszta dokona nalotu dywanowego na lotnisko Alytus. Siadl tam Tomek i Lukasz a w poblizu Henryk. Udalo sie natomiast wyjsc z opresji Sebastianowi i Mariuszowi.