Sebastian w czołówce na 2 punkcie zwrotnym Nasz reprezentant bardzo mądrze wykręcił ponad 2000 m przed 2 punktem zwrotnym. Trzeci odcinek trasy będzie pod wiatr. Warto mieć jak największą wysokość lecąc do punktu z wiatrem. Pierwszy na 2 PZ był Flewet o godz. 14:36, ale dużo niżej od Sebastiana. Teraz przed zawodnikami najdłuższy bok - 106 km pod wiatr.
Przekaz z kamer jest doskonały. Myślę, że to jest to na co wszyscy czekali. Mam nadzieję, że w sieci przekaz jest równie dobry jak u nas w Omaramie.
Więcej informacji na stronie organizatora www.gpgliding.com
Jacek Dankowski
Od rana trwały przygotowania do lepszego przekazu medialnego. W kilku szybowcach zamontowano kamery. Sebastian jest wyposażony jak najnowocześniejszy liniowiec. W kabinie ma 3 kamery. Jedna filmuje w kierunku lotu, druga z pokrywy tablicy przyrządów (przed busolą) w bok przez skrzydło pod kątem 45 stopni do tyłu. Trzecia zamocowana przed bocznym okienkiem, będzie pokazywała pilota od przodu i przestrzeń za szybowcem. W szybowcu jest już 11 różnych anten, wiele metrów kabla i sprzętu dodatkowego. Ledwo starczyło miejsca dla pilota.
Zgodnie z kilkudniowym przewidywaniami - nad Wyspą Południową wieje.
Niż znad zachodnich wybrzeży Australii gonił z dużą prędkością masy wilgotnego powietrza zwracając ogromne iliści wody Neptunowi, od Port Darwin ,aż po Antarktydę. Fortpoczty niżu i systemu frontów szturmują teraz Wyspę Południową. Wiatr formuje ogromny mur halniakowy nad zachodnim wybrzeżem wyspy .Przymorską barierę gór zlewają potoki deszczu.W tym obszarze kraju średnia opadów rocznych wynosi ponad 12000 mm t,j. około 25 razy więcej niż w rejonie Polski centralnej.Zapora górska suszy powietrze a głębokie doliny odchylają skośnie wiatr, kierując suche powietrze nad wschodnie obszary wyspy.
Niestety wczoraj z trasy nie wrócił i już nigdy nie wróci sympatyczny niemiecki pilot Herbert Weiss. Rozbił się w górach w okolicy lotniska Makarora. Był bardzo doświadczonym zawodnikiem z nalotem 8600 godzin, dwukrotnym Mistrzem Niemiec. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. Wczoraj razem pisaliśmy emaile, jedliśmy śniadanie. Nikt nie przypuszczał, że jest to jego ostatni posiłek. Zapamiętamy go jako radosnego, otwartego człowieka. Jest nam niezmiernie przykro i smutno.
Dzisiejszy briefing był w całości poświęcony temu smutnemu wydarzeniu. Uczestnicy Grand Prix minutą ciszy uczcili pamięć Herberta. Organizator odwołał konkurencję w dniu dzisiejszym. Dalsze konkurencje są planowane w niedzielę i poniedziałek.
Więcej informacji na stronie organizatora www.gpgliding.com
Sebastian Kawa, Jacek Dankowski
Tel Kom. +64210628135 (do 30.12.2007)
Piątek 21 grudnia 2007 - Właśnie podjęto próbę eksmitowania Aeroklubu Polskiego ze swojej siedziby na Krakowskim Przemieściu 55 w Warszawie.
Na miejscu jest komornik, policja i przedstawiciele byłych właścicieli kamienicy.
Trzecią konkurencją był przelot prędkościowy po trasie wieloboku o długości 271,1 km. Starty ziemne rozpoczęły się o godzinie 14:00 czasu lokalnego (czyli o 2:00 czasu polskiego +12 godzin). Start lotny został otwarty o 14:45. W tym momencie wszyscy rozpoczęli wyścig. Lepsza pogoda niż przewidywał meteorolog umożliwiła podobnie jak wczoraj osiągnięcie niezłych prędkości.
Dzisiejsza prognoza pogody przewidywała bezchmurne niebo nad Omaramą, choć rano nad całą doliną zalegał stratus. Po śniadaniu w czasie, gdy przygotowywaliśmy szybowce przez cieńszą i cieńszą pokrywę chmur zaczęło przeświecać słońce. Powoli, prawie jak co, dzień podstawa zaczynała odsłaniać wyższe i wyższe partie Wielkiego Bena na Północ od lotniska.
Po drugim PZ w Siberia Sebastian złapał dobre noszenie i uzyskał przewagę nad pozostałymi pilotami. Dzięki temu wyszedł na prowadzenie i od kilkunastu minut znajduje się na czele stawki. Oby tak dalej. Przed chwilą omal nie wylądował w terenie przygodnym sympatyczny pilot z Czech - Petr Krejcirik. Złapał noszenie na bardzo małej wysokości w dolinie rzeki Makarora koło punktu Makarora.
Witam wszystkich sympatyków szybownictwa. Przepraszam za opóźnienie spowodowane problemami z Internetem. Od rana pogoda jak zwykle – niebo w pełni zachmurzone i temperatura ok. 10 stopni Celsjusza. Około godziny dziesiątej było już dużo słońca i temperatura szybko się podnosi. Słońce grzeje tutaj niemiłosiernie. Briefing rozpoczął się o 11:00, podczas którego wręczono upominki zawodnikom, którzy zajęli pierwsze trzy miejsca we wczorajszej konkurencji. W dalszej części briefingu omówiono wczorajszy dzień, korekty regulaminu – zakaz krążenia w prawo obowiązuje teraz w okresie 5 minut przed otwarciem startu lotnego, bardzo mocno zwraca się uwagę na doloty. Podczas dolotu nie wolno być niżej niż podczas przecinania linii mety. Maksymalna wysokość przecinania mety to 100 m.
A mój Wuwa jest wygrywacz! Takim hasłem budowała dzisiaj w przedszkolu PR swego wujka /wuwy/ maleńka siostrzenica Sebastiana - Zuzia Marugi.
Zaskakującą deklarację złozyło też kierownictwo GSS Żar i Aeroklubu Bielsko-Bialskiego na stronie www.glidezar.com. Inicjatywa rozczulająca i bezcenna, bo spontaniczna i z impulsu serca, ale zapewniam Was, że Sebastian z cała pewnością bez dodatkowych zachęt jest napięty do tego stopnia, że gdyby pod ręką był ojciec to iskrzyło by nieźle dla rozładowania wysokich voltaży. Taka impreza i taka pozycja zawodnika wywołuje ogromną mobilizację i obciążenia psychiczne.
Dziś wokół Omarama umocnił się wyż, aczkolwiek po zachodniej, zawietrznej, stronie wyspy widać niewielki bezchmurny obszar cyklonalny - mimo wysokiego ciśnienia. Trzeba więc znów polować na obszary konwergencji.