WWGC2007 - blog

5 lipca

Na szczęście prognozy na dziś nie sprawdziły się do końca i nasze zawodniczki wreszcie mogły polatać. Starty właśnie się kończą. Miejmy nadzieję, że pogoda wytrzyma do końca dnia i nie przyjdą do nas znów opady ani burze. Podstawy mają co najmniej 1000 m. Wciąż jednak wieje silny wiatr.

Ola

Pierwszy lotny dzień

Dziś po raz pierwszy dwie polskie szybowniczki (Krystyna i Halina) wzniosły się w powietrze. Niestety opady przelotne przechodzące co chwilę nad lotniskiem nie pozwoliły na dłuższe latanie. Wieczorem planujemy przygotowanie map.

Prognozy na jutro są podobne do dzisiejszych (czyli kiepskie).

 Ola

4 lipca

Wczoraj, w związku z dosyć "nieciekawą" pogodą, udaliśmy się na wycieczkę krajoznawczą. Zwiedzaliśmy piękny zamek Chambord i pobliskie miasto Blois. Po drodze wreszcie zauważyliśmy dogodne pola do ewentualnego lądowania przygodnego. 

3 lipca

Wczoraj wszystkie nasze zawodniczki rozpoczęły proces rejestracji. Do pełni szczęścia zostało nam jeszcze ważenie. 

Niestety, dzisiaj dzień powitał nas deszczem i i nic nie wskazuje na poprawę pogody. Myślę więc, że z treningu nici. Być może latanie zastąpimy zwiedzaniem pobliskich zamków.

Ola

Reszta ekipy

Dziś w nocy do Romorantin dojechały dwie pozostałe zawodniczki wraz z pomocnikami. Dzisiejsza pogoda niestety nie pozwala na latanie. Przelotne opady i niska podstawa skutecznie odstraszyły naszą ekipę. Prognozy na jutro również nie są zbyt optymistyczne.

 Ola

polska flaga powiewa już na maszcie w Romorantin

Wczoraj późnym wieczorem trzem polskim zawodniczkom udało się dotrzeć na camping w Romorantin. W zasadzie dojechaliśmy bez większych kłopotów. Trzydniowa podróż tak nas zmęczyła, że na lotnisku pojawiliśmy się dopiero jakieś pół godziny temu. W tej chwili zawodniczki wraz z pomocnikami ustawiają przyczepy na wyznaczonym nam miejscu na lotnisku.

Subskrybuj zawartość