polska flaga powiewa już na maszcie w Romorantin

Wczoraj późnym wieczorem trzem polskim zawodniczkom udało się dotrzeć na camping w Romorantin. W zasadzie dojechaliśmy bez większych kłopotów. Trzydniowa podróż tak nas zmęczyła, że na lotnisku pojawiliśmy się dopiero jakieś pół godziny temu. W tej chwili zawodniczki wraz z pomocnikami ustawiają przyczepy na wyznaczonym nam miejscu na lotnisku.

Lotnisko w Romorantin otoczone jest ze wszystkich stron lasami i (co gorsza) drutem kolczastym, pól w rejonie lotniska i w całej Francji (dobrych do lądowania) też póki co nie wypatrzyliśmy zbyt wiele, więc nasze zawodniczki skazane są na oblatywanie zawsze całej trasy i spokojny dolot do lotniska ;)

Marta