29 sierpnia - odbój
Od rana mżawka, potem obfity deszcz - trudno było mieć nadzieje na jakiekolwiek latanie. Co mniej odporni na wodę ruszyli w poszukiwaniu grzybów, wśród nich aktualny wicemistrz świata Janusz Centka. Po wypełnieniu wszystkich koszy przyjechał na lotnisko by podzielić się z pilotami swoimi wrażeniami z ostatnich mistrzostwa świata.
Ciekawy wykład i jeszcze ciekawszą dyskusję przerwała decyzja kierownika sportowego mistrzostw Jurka Mierkiewicza o ustawianiu szybowców na starcie. Istotnie niebo nad Piła lekko się przejaśniło i pojawiły się cumulusy przeganiane przez silny północny wiatr. Zawodnicy sprawnie przygotowali szybowce do lotu i stawili się na starcie. Niestety niekorzystny rozwój warunków pogodowych i późna pora spowodowały odwołanie konkurencji. Na pociechę pozostają prognozy na dzień jutrzejszy. Pozostają w nią wierzyć i ostrzyć zęby na ostatnią batalie w tych zwodach.
JK