2 konkurencja

26 sierpnia - 2 konkurencja

To była zaiste sprinterska konkurencja. Czas oblotu niezmiernie krótki jak na szybowce o rozpiętości 18 metrów. Ale cóż począć, gdy pogoda tak skąpo obdarza pilotów swoimi wdziękami. Jeszcze rano stratocumulusy snuły się przy ziemi. Prognozy też nie były optymistyczne ale cóż pewnie na tych zawodach nie polatamy już przy podstawie 2000 m dlatego gdy sięga ona 1000 metrów to już jest sukces i nie ma wątpliwości, że odbędą się wyścigi.

Zadaniem dzisiejszego dnia była konkurencja obszarowa z czterema sektorami: I - 315 Dizer. (na południowym zachodzie), II - 326 Krusz (na południe od Piły), III - 362 Zelgn (na wschód od lotniska) i IV - strefa dolotowa. Starty ziemne znacznie się spowolniły za sprawą jedynie dwóch holówek. Z odsieczą przyleciał do Piły Sebastian Kawa by zasilić stajnię pilotów i samolotów holujących. Początkowo podstawa chmur sięgała 800 m, ale przed otwarciem taśmy doszła do 1000 m. Obawa przed szybkim rozlewaniem się chmur skłaniała do wczesnego odejścia. Większość zawodników odmeldowała się więc pomiędzy 13.23 - 13.30. Jedynie dzisiejszy zwycięzca Janusz Centka wyczekał i przeciął linie startu dopiero o 13.58. Wytrawny mistrz czuł, że warto zaryzykować. Lot do pierwszej strefy okazał się bezstresowy. Na zachodzie podstawa chmur podniosła się do 1200 m, a co ważniejsze noszenia sięgały 3 m/sek i chmury układały się w szlaki. Taki układ znacznie ułatwiał lot pod wiatr. Bardzo wielu pilotów dolatywało prawie do końca strefy. Po zawrocie lot z wiatrem w dobrych warunkach. Co prawda w rejonie drugiej strefy warunki jakby siadły, podstawa obniżyła się do 950 m ale już w trzeciej strefie ponownie noszenia wzrosły, a na dodatek w kierunku domu ustawił się dobry szlak cumulusów. To wszystko sprawiło, że doloty na metę odbywały się z dużą prędkością. Zwyciężył Janusz Centka (98,8 km/h), przed Zdzisławem Bednarczukiem (94,9 km/h) i Łukaszem Wójcikiem (92,0 km/h). Konkurencja zmieniła też układ w klasyfikacji generalnej. Na prowadzenie wyszedł Janusz Centka (1065 pkt), drugi jest Zdzisław Bednarczuk (1024 pkt) , a trzeci Andrzej Śmielkiewicz (1009 pkt). Walka nabiera rumieńców, a przy tak niepewnych warunkach pogodowych wiele się może jeszcze wydarzyć.

JK