1 konkurencja - 25 sierpnia 2008

25 sierpnia - 1 konkurencja

Dziś musiało się udać. Takie postanowienie mięli zarówno zawodnicy jak i kierownik sportowy. Gdy jeszcze do tego wszystkiego swój zapał dodał meteorolog - Zbyszek Siwik to pogoda musiała ustąpić. I rzeczywiście mimo mglistego poranka o godzinie 12-tej nad Piłą zaczęły się przetaczać piękne cumulusy. Ostatecznie starty do konkurencji rozpoczęły się o 12.30. Zadaniem dnia była konkurencja obszarowa z czterema strefami opartymi o punkty: I - 325 Trzci., II-362 Zelegn., III - 329Lobrz. I IV-238 Zlot.

Po starcie noszenia dochodziły do 1,5 m/sek. Niestety podstawa chmur zatrzymała się na 1000 m i nie podniosła się przez cały dzień. Po otwarciu startu lotnego o 13.35 zawodnicy nie spieszyli się z odejściem. Wszak minimalny czas oblotu trasy wynosił zaledwie 2 godz. To niewiele więc warto było poczekać trochę. A nóż podstawa się podniesie, a to ułoży się jakiś szlak... na próżno jednak można było oczekiwać poprawy. Skoro tak to trzeba lecieć! Pierwsze szybowce ruszyły na trasę o godzinie 13.50. dzisiejszy zwycięzca - Mirek Matkowski przeciął linię startu lotnego o 13.59. Pierwszy odcinek trasy układał się pod wiatr, ale na szczęście do pierwszej strefy było blisko - zaledwie 22 km. Po nawrotce trzeba było rzucić się w kierunku wschodnim do drugiej strefy. Ta jednak pokryta była prawie w całości ogromną chmurą z opadem w środku. Powstał dylemat, czy po jej zaliczeniu należy na czole chmur deszczowych wracać w kierunku lotniska i tam próbować przebić się na wschód do trzeciej strefy, czy też śmiało obchodzić deszcz z południa i dużym łukiem jakoby od tyłu „atakować trzecią strefę. Taką wersję wybrał dziś triumfator konkurencji Mirek Matkowski - brawo !!!. Wszak wszyscy o tym myśleli, ale on jeden wcielił tę myśl w życie. Dzięki temu złapał noszenie w trzeciej strefie. Dało mu to dojście do strefy czwartej i następnie dolot. Jedynie Mirek przeciął dziś linię mety. Pozostali zawodnicy lądowali w terenie lub też wracali do Piły przy pomocy silników dolotowych.  Konkurencja niezbyt długa dostarczyła zawodnikom sporo emocji, co można było usłyszeć podczas wieczornych rozmów pilotów.

Zwyciężył Mirek Matkowski (630pkt), przed Adamem Czeladzkim  (597pkt) i Jurkiem Kolasińskim (539 pkt).  Wszystkie znaki na niebie i ziemi oraz PC-Met wskazują, że jutro czeka nas kolejna konkurencja i lepsze warunki pogodowe.

JK