Pogoda okazała się jeszcze lepsza niż przewidywana. Nasze Panie, po zaliczeniu trasy wróciły na lotnisko już o 16-tej. Komentarz Marty: "To były warunki jak w Teksasie", najlepiej oddaje wrażenia z pierwszego podczas WWGC 2009 punktowanego przelotu. Jak sięgnąć okiem, w każdym kierunku 3/8 Cu o podstawie ponad 2000m.
W klasach standard i klub konkurencja okazała się być dosyć wyrównana. Nasze zawodniczki, chociaż zajęły dziś dalsze miejsca, nie mają dużych strat punktowych do zwyciężczyń. Są zadowolone z pięknego, szybkiego lotu w warunkach dawno nie oglądanych w Polsce, gdzie ostatnio pogoda nie rozpieszczała szybowników. Prognozy pogody na następne dni zapowiadają intensywne latanie.
Pozdrawiamy wszystkich sympatyków, którzy odwiedzają nasz blog. Będziemy starali się na bieżąco informować o wydarzeniach na zawodach w Szeged.
Wyniki dzisiejszej konkurencji można znaleźć na stronie organizatora http://www.flatlandcup.hu/2009/index.php
Anna Michalak