Czwartek, 07.08.2008 - piąty dzień mistrzostw

Chmury związane z frontem ciepłym odsunęły się na wschód. Rejon zawodów znajdował się dzisiaj w ciepłym wycinku. W ciągu dnia temperatura przekraczała 33 stopnie Celsjusza. Od zachodu zbliżał się front chłodny z intensywnymi burzami. Wszyscy liczyli na przedfrontowe wzmocnienie warunków. Niestety wzmocnienia nie było. Starty rozpoczęły się o godzinie 12:15. Jako pierwsza wystartowała klasa otwarta na wielobok 492 km. Tuż przed startem ulokowany w szybowcu Mirka Matkowskiego główny rejestrator GNSS przestał odbierać satelity. Trzeba było szybko przestawiać szybowiec na koniec kolejki. Na szczęście po kilku resetach wszystko zaczęło pracować prawidłowo. Mirek stracił jednak jeden start ziemny. Ku naszemu zdziwieniu po startach klasy otwartej organizatorzy zarządzili pół godzinną przerwę. Myśleliśmy, że może będzie skrócenie tras dla pozostałych klas. Nic takiego się nie wydarzyło. Przyczyną był niewielki rój kilku długali w jednym z kominów. Piętnastki poleciały na wielobok 407 km a osiemnastki na 413 km. Start lotny został otwarty odpowiednio o 13:49 i o 14:27. W ciągu dnia trudno było złapać silniejsze noszenie niż 2 m/s. Kominy występował rzadko i trudno było osiągnąć 1500 m. Utrudnieniem był silny południowy wiatr. W efekcie doleciało na metę 20 szybowców z klasy otwartej i 2 z klasy 18m. Reszta w polu. Doskonale polecieli nasi reprezentanci z klasy otwartej. Mirek Matkowski ze stratą 9 pkt zajął 3 miejsce w konkurencji. Robert Ślęczkowski był tuż za Mirkiem. Karolowi Staryszakowi zabrakło do osiągnięcia linii mety około 25 m wysokości!!!! Osiągnął trzeci wynik dnia i najprawdopodobniej awansuje na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Zbyszek lądował trochę wcześniej. Osiągnął bardzo dobry wynik. Korzystając z uwag konstruktora LSów dokonaliśmy w szybowcu Zbyszka kilka zmian związanych z wyważeniem i szybowiec zaczął lepiej latać, ale tylko do momentu spuszczenia balastu. Niestety nadal problemem jest faza lotu pustym szybowcem co w końcówce miało dzisiaj spore znaczenie. Najdalej od lotniska lądowały piętnastki. Wyniki są jeszcze niezbyt wiarygodne. Janusz będzie miał dobry wynik. Mirek Hołyś przeleciał mniej kilometrów.

Wszyscy nasi piloci wrócili na lotnisko przed jedenastą. Najbardziej przeliczył się dzisiaj Task Setter (osoba odpowiedzialna za wyznaczanie zadań dnia) wyznaczają za długie konkurencje przy zbyt małej ilości holówek. W połowie dnia atrakcją był szybowiec ASW 20 latający z zamontowanym dolotowym silnikiem odrzutowym. Za kilka miesięcy ma otrzymać certyfikat. To będzie przełom. Silnik jest bardzo mały i bardzo lekki. Jedyną wadą jest duży apetyt na paliwo - około 4 litry nafty na minutę. Miłym zaskoczeniem jest niewielki hałas i dobre osiągi - wznoszenie do 4 m/s. kolejną atrakcją miał być „wieczór niemiecki" z pieczonym prosiem i sporymi zasobami piwa. Niska frekwencja podczas wieczoru organizowanego przez gospodarzy jest już pewną tradycją. Wygląda na to, że jutro jest szansa na konkurencję. Mam  też nadzieję, że będę miał więcej czasu na relacje.   

Więcej informacji na stronie internetowej organizatora http://www.wgc2008.org/ 

Jacek Dankowski

Kierownik Ekipy

Tel Kom. +49 15223179752 (od 28.07.2008 do 16.08.2008)
Email: j.dankowski@wp.pl