Niederoeblarn, 16 sierpnia 2007, godzina 13.20.
Jutro rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Akrobacji Szybowcowej. Od trzech dni trwa w Niederoeblarn zaawansowany trening akrobatow. Przybyly juz ekipy ze wszystkich krajow, ktore uprzednio zglosily chec uczestnictwa.
W dniu jutrzejszym, 60-kilku pilotow rozpocznie rywalizacje w programie obowiazkowym znanym.
Austriackie lotnisko polozone jest we wschodnich Alpach (Styria), na wysokosci ok. 900 m npm. Szeroka polodowcowa dolina zamknieta jest ze wszystkich stron gorami, ktorych przewyzszenia nad teren siegaja 2000 m. Dostep samochodem mozliwy jest dzieki rozbudowanemu systemowi tuneli, przechodzacych pod otaczajacymi gorami. Kursuje tu takze kolej, ktora podobno w wygodny sposob mozna dojechac az z samego Wiednia.
My - Ekipa Polska - przyjechalismy do Niederoeblarn trzy dni temu.
Dwa szybowce - SoloFox SP-8000 oraz Swift SP-3532 maja nam sluzyc w Mistrzostwach.
Razem z nami dotarla do Austrii reprezentacja USA, z ktora to dzielimy sie naszymi szybowcami.
Droge z Rybnika, poprzez czeska Ostrawe i austriacki Wieden pokonalismy w ok. 10 godzin, w iscie rekordowym tempie. Doskonale spisaly sie dwa samochody Fiat Doblo, uzyczone przez zorska firme Euromot oraz Volkswagen Caravelle z poznanskiego Volkswagena. Alpejskie wzniesienia i ostre zakrety nie stanowily dla nich zadnej przeszkody.
Zakwaterowano nas w Oeblarn, miejscowosci polozonej 3 km na zachod od lotniska, w uroczym malym hoteliku, ktory nasi piloci poznali juz 8 lat temu, tez podczas Mistrzostw Swiata.
Organizacja i przygotowanie lotniska do lotow szybowcowych jest wzorowe. Betonowy pas startowy, usytuowany na kierunku 04-22, pozwala na sprawne starty zespolu samolot-szybowiec. Przestronne hangary znajduja sie w odleglosci zaledwie 50 m od drogi startowej, co stanowi wielka wygode, wobec braklu koniecznosci sciagania z pola wzlotow tak duzej liczby szybowcow.
Zawodnicy trenuja na Swiftach i Foxach, uchowalo sie jednak jedno niemieckie LO-100. Ten drewniany szybowiec, dorownuje wiekiem najstarszym zawodnikom Mistrzostw i sprawuje sie - wedlug zapewnien wlasciciela - znakomicie.
Lot na holu odbywa sie w bezposredniej bliskosci gor, z ktorych jedna, po stronie polnocnej, wyroznia sie szczegolnie. Oddalona jest o ok. 1,5 km i zdecydowanie goruje nad lotniskiem. Wyczepienie odbywa sie ponizej jej szczytu! Na wielu pilotach robi wrecz piorunujace wrazenie, a ci wola zapewniac sie nawzajem, ze owe skaly sa jednak dalej, niz sie to wydaje. Z lotu ptaka, 20 km na zachod, widac masyw gorski Dachsteinu wraz z jezorem lodowca.
W pierwszych lotach zaskoczyl nas kompletny brak turbulencji w powietrzu! Mimo iz slonce operowalo bardzo mocno, gora po polnocnej stronie nie pozwalala na rozwoj jakiejkolwiek termiki, izolowala rowniez strefe lotniska w Niederoeblarn od wiatru.
Kazdy z nas wykonal po 2-3 loty treningowe. Niestety w dniu wczorajszym podwozie Swifta odmowilo posluszenstwa i w strachu przed idealnie rownym austriackim ladowiskiem, schowalo sie do wewnatrz kadluba. Szybowiec pojechal wiec z powrotem do Polski, gdzie w chwili obecnej Dyrektor Aeroklubu ROW - Irek Boczkowski, dokada wszelkich staran, aby usunac awarie. Ci, ktorzy zostali w Niederoeblarn, moga tymczasem poleciec Swiftem uzyczonym goscinnie przez Wlocha Pietro Filippiniego.
Trudno prognozowac przebieg Mistrzostw. Z pewnoscia polska Reprezentacja jest dobrze przygotowana do zawodow. Dzieki zaangazowaniu wladz Aeroklubu Rybnickiego Okregu Weglowego, ich przychylnosci i wsparciu - nie tylko finansowemu, dobrej wspolpracy z Dyrektor ds. Sportu Aeroklubu Polskiego oraz sympatycznej atmosferze w Ekipie, wszyscy z nas czuja sie tu dobrze.
Okolica nie jest jednak latwa do prawidlowego orientowania sie w strefie lotu - brakuje po prostu horyzontu. Takze, obserwujac loty zawodnikow innych ekip, widzimy ich wysmienite przygotowanie.
Na razie dosc.
Za oknem wlasnie przerwano loty treningowe i nakazano schowac szybowce do hangaru. Na szczycie gory, wsrod ostrych turni, klebia sie chmury muru halniakowego. Niebo ciagle blekitne, ale turbulencja na zawietrznej jest juz bardzo silna. Wiatr idzie dolina...
Michal Ombach
Wiecej o Mistrzostwach na stronach: