3 konkurencja – 20 maja
Poranny błękit zapowiadał, że dziś wydarzy się coś ciekawego. I tak się też stało bowiem pogoda dostarczyła dziś zawodnikom sporych wrażeń. Poranny błękit i przysłowiowy pierwszy cumulus o 9.15 czyniły nadzieję na dobry przelot. Prognoza pogody choć optymistyczna jednak zapowiadała na popołudnie podejście od południa frontu okluzji. Zadaniem dnia był wielobok długości 409,5 km z punktami zwrotnymi w Tuplicach, Ośnie Lubuskim, Przytocznej i Nietkowicach.
Większość zawodników nie zwlekała z odejściem na trasę. Pierwsza grupa z Januszem Centką, Karolem Staryszakiem, Staszkiem Wujczakiem i Zbyszkiem Nieradką odeszła siedem minut po otwarciu startu lotnego. Pozostali zawodnicy przecięli linię startu w ciągu kolejnych 15 minut. Doskonały układ chmur, silne noszenia i wiatr w plecy pozwoliły osiągnąć na pierwszym boku prędkość ponad 140 km/h!!! Odnosiło się wrażenie, że kolejne boki to będzie już tylko bułka z masłem. Tymczasem górne pokrycie chmurami wytłumiło termikę w rejonie 2 pz. Dzięki temu zawodnicy, którzy odeszli odrobinę później dogonili czołówkę.
Całe szczęście w rejonie Skwierzyny znów „zapracowało” słoneczko i termika ponownie dała znać o sobie. Warunki wzmocniły się, a chmury ponownie ułożyły się w szlaki na kierunku północ-południe. Pozwoliło to szybko osiągnąć 3 pz i przyspieszyć przelot do 4 pz w Nietkowicach. W tym rejonie czołówka wykręciła podstawę i pod szlakiem podtrzymującym doleciała do mety. Ostatni odcinek trasy przebiegał już pod rozpadającymi się chmurami i pełnym górnym pokryciem. Kto więc liczył na dobry komin za Odrą w kierunku lotniska ten się srogo zawiódł.
Najlepiej w dniu dzisiejszym wypadł Zbyszek Nieradka (107 km/h) potwierdzając swój prymat w tegorocznych zawodach, drugi był Janusz Centka (106 km/h), a trzeci Karol Staryszak. Rozegranie trzeciej konkurencji uczyniło zawody rozegranymi. Dobre prędkości rozochociły apetyty na dalsze szybkie latanie. Niestety można mieć spore obawy, czy kolejne dni pozwolą na rozegranie następnych konkurencji.
Jurek Kolasiński