5 konkurencja – 23 maja
Kto mógł przewidzieć, że dziś będzie taka ostra jazda. Co prawda poranne cumulusy wróżyły lepszą pogodę niż w dniu poprzednim, ale że aż taką? Zapewne na dobre rezultaty złożyła się nie tylko doskonała predyspozycja zawodników, ale także idealnie wyłożona trasa. Był nią wielobok długości 255 km z punktami zwrotnymi w Bronowicach, VPL282 i Przyborów.
Zaraz po starcie podstawa chmur nie przekraczała 1300 m ale noszenia sięgały 3 m/s. Większość zawodników nie zwlekała z odejściem na trasę. Szpicę czołową stanowili trzej piloci: Karol Staryszak, Zbyszek Niradka i Jurek Kolasiński. To oni jako pierwsi dotarli do 1 pz z prędkością ok. 130 km/h. Po nawrocie wystarczył jeden komin doskonale trafiony przez Karola by ten odskoczył na 300 m i dalej kontynuował lot samotnie, a jak skutecznie to pokazały dzisiejsze wyniki.
Tymczasem lecący lekko z tyłu Janusz Centka i Staszek Wujczak skutecznie odrabiali straty i przy 2 pz byli już na czele całej grupy (oczywiście z wyjątkiem Karola, który doskonale powiększał przewagę). Chmury dawały noszenia nawet do 4-5 m/sek , a podstawa podniosła się do 1700 m. Po zaliczeniu 2 pz wystarczyło wykręcić dobry komin, by następnie już bez krążenia zaliczyć 3 pz i ruszyć na dolot.
Na ostatnim odcinku trasy stał ogromny szlak dający dobre noszenia co pozwoliło większości zawodnikom z prostej dolecieć do linii mety. Na pierwszej pozycji finiszował dzisiejszy triumfator Karol Staryszak osiągając doskonałą prędkość 128,9 km/h. Drugi w dniu dzisiejszym był Janusz Centka (123,5 km/h) a trzeci Mariusz Poźniak (119,8 km/h). Doskonały lot Karola i nieco słabszy wynik dotychczasowego lidera Zbyszka Nieradki spowodował zamianę na szczycie tabeli. Na prowadzenie wysunął się Karol wyprzedzając Zbyszka zaledwie o 6 punktów. Trzecią lokatę utrzymał Andrzej Śmielkiewicz.
Spoglądając na popołudniowe pochmurne niebo nad Lesznem aż trudno było uwierzyć, że udało się rozegrać tak szybką konkurencję. Na dodatek minimalne różnice punktowe na szczycie tabeli oraz w pierwszej dziesiątce zapowiadają na jutro sporo emocji. Wszak dopóki piłka w grze... Tak więc oby tylko pogoda pozwoliła na rozegranie tej ostatniej konkurencji, która zawsze jest najbardziej emocjonująca na wszystkich zawodach.
Jurek Kolasiński