Dziś zdarzyło się coś wyjątkowego jak na Rieti. Zokludowany front chłodny, który przechodził nad środkową italią uniemożliwił rozegranie konkurecji. Normalnie nie lata się tutaj tylko z powodu wyznaczenia przymusowego odpoczynku po kilku kolejnych dniach lotnych.
Od rana było trochę nerwowo. Piloci obserwowali jeszcze niżej niż w poniedziałek powstające chmury. Wszyscy są przyzwyczajeni do latania tutaj zdecydowanie powyżej szczytów. W poniedziałek lataliśmy już poniżej ich, a groziło, że we wtorek będzie trzeba latac już tylko dolinami. Niestety pogoda nie poprawiła się na tyle by dało się bezpiecznie rozegrac konkurencję. Niebo w rejonie lotniska było całkowicie przykryte Altocumulusem, który tylko gdzieniegdzie bardziej się skłębiał.
Około godziny 14:00 konkurecja została odwołana i wszyscy wróciliśmy na stojanki. Potem z naszej iniciatywy zorganizowaliśmy międzynarodowy mecz w piłkę nożną. Organizatorzy załatwili nam pełnowymiarowe boisko w centrum miasta i 19 chłopa oraz 1 kobieta (oczywiście nasza) mogło się po nim wybiegac. Jak kończyliśmy około godziny 20 byliśmy ledwo żywi.
Ale wieczór nie mógł skończyc się tak wcześnie. Dwudzieste piąte urodziny miał nasz pilot Jakub Barszcz! W prezencie wręczyliśmy mu stół do gry w piłkarzyki oraz kilka butelek lambrusco. Zabawa była przednia, łącznie z karaoke. Niestety o 23 trzeba było zakończyc śpiewy z powodu ciszy nocnej. Trochę jeszcze posiedzieliśmy i grzecznie położyliśmy się spac. Było widac, że front już przeszedł i środa na pewno będzie lotna. Mamy nadzieję, że dobre pogody jeszcze bardziej będą sprzyjac dobrym wynikom naszej ekipy!
Michał