Druga konkurencja

Po wczorajszej pogodzie nie został nawet ślad. Od rana widać było pierwsze oznaki innego charakteru masy, która napłynęła w rejon Rieti. Pierwsze kłaczki pojawiły się nad Terminillo ok. 9, było to jednoznaczne z możliwością występowania burz. Organizatorzy przygotowując się na taki przebieg pogody wyłożyli nam ambitne obszarówki - oblot po minimach dla standardów był szacowany z przedkością ok. 128 km/h.

Niestety plany i prognozy szybko zostały rozwiane przez rzeczywistość zastaną w powietrzu... Po wyczepieniu komin do 1300 m nad lotnisko - wysokość niezbyt istotna jak na Rieti. Na szczęście przed odejsciem na trasę udało się znaleźć wyższe chmury i wysokość dnia - 2600 QNH pozwoliła na przecięcie startu na poprawnej wysokości, dalszy lot był zdecydowanie bliżej wiewiórek...

Większość czasu lecieliśmy z Piotrem po górach odwzorowując teren. Początkowa niepewność związana z bliskością ziemi skutecznie została rozwiana przez ładne 3,2 m/s i dalsze kilometry przebiegły bardziej dynamicznie. Trzeba było uważać jedynie na szybowce latające na tym samym zboczu ale w przeciwnych kierunkach. Ciekawe były silne noszenia przy niskich podstawach chmur co powodowało, że należało niekiedy zwrócić uwagę na potencjalne zderzenia z terenem:)

Aktulanie przechodzi nad nami chłodny front wtórny więc jutro czekają nas kolejne nowości...

Jędrek