Czwartek: Jak zawsze w Rieti późny start, późne odejście na trasę... Ale jazda dziś była niesamowita. Podstawa trochę niższa niż wczoraj - ok. 3500 m QNH (elewacja lotniska ok. 400 m). Polecieliśmy na zadeklarowane trasy ponad 300 km (klasa klub) i 400 km (klasa standard). Układ trasy standardowy dla Rieti -> najpierw na południe, potem na północ. Organizatorzy niemal zawsze w ten sposób wykładają tu trasy na zawodach i tak samo chcemy trenować.
Dziś Michał na Jantarze zrobił 119 km/h, Piotrek (na Discusie) i Jędrek (na LS 8) 131 km/h. Przez znaczną część trasy udawało się lecieć bez krążenia. Jedynie na pierwszym boku trzeba się było nakręcić. Statystyka lotu Michała pokazała 9 kominów na pierwszym boku i jedynie 2 na kolejnych trzech bokach.
Mamy nadzieję, że tak dobra pogoda utrzyma się i jutro znów będziemy mieli okazję szybko polatać. Co ciekawe chmury stoją głównie na wschód od lotniska. W samej okolicy Rieti i na zachód jest wciąż bezchmurnie.
Dziś przybył też do nas Leszek Duda. Jesteśmy więc już w komplecie :)