Czwartek: Kolejny dzień termiki bezchmurnej, dodatkowo z powodu pożaru lasu blisko lotniska, zgodnie z włoskimi przepisami starty są opóźniane, aż do ukończenia akcji gaszenia. W końcu o godzinie 14 45 pierwsze szybowce wzbijają się w powietrze. Zadanie dnia w dniu dzisiejszym to obszarówka z czasem 2 h zarówno dla clubów jak i standardów.
Z powodów póżnych startów, nikt nie zwlekał z odejściem na trasę. Pierwsze kilometry nie napawają wielkim entuzjazmem, lot nisko, poniżej szczytów, dodatkowo ciasne poszarpane kominy sprawiały duże problemy z uzyskaniem bezpiecznej wysokości. Nie było też istotnego wiatru co powodowało, że ciężko było wykorzystać żagiel. Bardziej pracowały turbulentne wydmuchy termiczne na nasłonecznionych zboczach. Niestety nie mieliśmy wcześniej okazji latać w górach w tak trudną pogodę, która zasadniczo różniła się od dobrych pogód podczas treningów. Powodowało to popełnianie błedów i gorsze miejsca w tabeli wyników. Warto dodać, że zwyciezcy dnia zrobili większą częścć trasy na wysokości 1100 metrów QNH czyli 700 metrów nad lotnisko i latali w takich miejscach, że nie było szans na bezbieczne lądowanie. Ale jak widać dało się.
Bogatsi o nowe doświadczenia czekamy na kolejne dni, miejmy nadzieje że polskie dni.
Leszek