Sebastian Kawa dotarł do Nowej Zelandii 12 grudnia. Następnego dnia był już w Omaramie. Nasz Szybowiec Diana 2 dopłynął szczęśliwie kilka dni wcześniej. Pierwsze trzy dni były deszczowe. Dzięki temu nie było dylematu aklimatyzować się czy latać. Dwanaście godzin różnicy i dwie doby podróży robią swoje.
W sobotę pogoda dopisała. Sebastian wykonał piękny wielogodzinny lot treningowy. W niedzielę było podobnie. Problemem był niesprawny wariometr pneumatyczny. Na szczęście znaleźliśmy nieszczelność w instalacji (przetarty przewód od naczynia wyrównawczego). Pozostaje jeszcze sprawdzenie w locie.
W poniedziałek przemieszczał się chłodny front i znowu lało. Czekamy na poprawę, którą obiecał meteorolog. Udało się też rozwiązać problem przyczepy w razie lądowania w terenie bez możliwości ściągnięcia szybowca samolotem. Kadłub zapakujemy do przyczepy od Duo Discusa a skrzydła do przyczepy od ASW 27. Oby Sebastian nie lądował w polu. Inne rozwiązania są niemożliwe.
Więcej informacji na stronie organizatora www.gpgliding.com
Jacek Dankowski
Tel Kom. +64210628135 (do 30.12.2007)