Smażenie na słabej bezchmurnej.

Niestety podchodzący front ciepły wypłukał rodzące się chmury Cu i towarzyszące im noszenia, które oddalały się coraz bardziej na wschód. Po parokrotnym przekładaniu startów organizator zdecydował się rozpocząć hole o 13-ej. Pułap noszeń maksymalnie do 1000 m i 1 m/s średniego to skarb, przy czym podchodzące pokrycie średnie wydusza resztki tej termiki.

Klasa światowa nie była holowana w ogóle. Dlatego mogę skrobnąć parę tych słów ;). Sebastian wylądował właśnie na lotnisku Alytus a Łukasz Wójcik gdzieś obok tego miasta, które również miałem okazję poznać z bliska ;).

Mariusz i Heniek walczyli dzielnie o wypracowanie odejścia. Zegar mieli otwarty o ok. 20 min później i cała klasa standard skupiła się w paru rojach. Po odejściu zaczęli zwiedzanie ziemi litewskiej z wysokości polowych.

Żółw