Pogoda dzisiaj nas nie rozpieszczała ale cóż to dla nas cudownych pilotów ;). Na początek noszenia do 1 m/s i podstawa 700. Organizatorzy na początek zdecydowali się holować tylko klasę klub a standardy czekały na polepszenie warunków w strefie wyczepienia tej klasy. Zadania od 120 dla klasy światowej, 200 dla klub i 230 dla standard. Czasu na manewr brak. Otwarcie startu lotnego od 14:50 dla klubów, 15:20 dla standardów i 15:25 dla światowej. Wszystkie trasy wyłożone na południe od lotniska gdzie warunki poprawiały się stopniowo aż do 1300 m podstawy i 2 m/s średniego noszenia. Problemem był brak czasu. Termika na Litwie nie trwa zbyt długo. Skutkiem tego były masowe lądowania w polach szybowców w klasie standard, które miały stosunkowo długie zadnia i późne odejście. Klubowicze rozegrali dzisiejszy dzień bardzo dobrze. Wcześnie odeszli harmonijnie współpracując osiągnęli bardzo dobry wynik. Sebastian, Tomek i Łukasz zajęli exequo 5-7 miejsce. Dało to prowadzenie w klasyfikacji generalnej Tomkowi a Sebastianowi awans na trzecie. Miejmy nadzieję iż żółta koszulka lidera nie będzie paliła w plecy Tomka i dowiezie ją do końca zawodów a Sebastian wykoleguje z drugiego wyspiarza from UK ;).
Światówka tradycyjnie. Jamaj pierwszy a piszący te słowa Żółw drugi. Nie przyszło to jednak łatwo. Prędkość zwycięzcy - 50 km/h mówi sama za siebie. Byliśmy jednak mile zaskoczeni że po raz kolejny byliśmy pierwszymi PW-5 na lotnisku :).
Mariusz i Heniek musieli niestety zapoznać się bliżej z miejscową ludnością. Mariusz lądował 10 km przed metą a Heniek w okolicy ostatniego punktu zwrotnego.
Prognozy na następne dni są pomyślne i mamy nadzieję iż będziemy mieli okazję napisać więcej pomyślnych wieści.
Żółw