IV konkurencja - 13.08.2007
To będzie udany dzień, gdyż prognozy przewidują dobre warunki: 1400m i 2m/s, ale od zachodu podchodzi front z dużą ilością cirrusów. Startuję w pierwszym rzędzie o 12.15, a podstawa poczatkowa ok. 1000m npl. Warunki stopniowo poprawiają się i o godz. 13.30 podstawa podnosi się do 1300m. Mając na uwadze długą trasę postanawiamy już odejść.
Ok. 20 km od startu natrafiamy na warunki diametralnie inne niż nad lotniskiem. Podstawa chmur obniża się do 700m przy prawie pełnym pokryciu i noszenia do 0,5m/s. Koledzy z klasy open zgłaszają podobne kłopoty. Postanawiamy spuścić połowę wody, ale jak się później okaże będzie to zbyt duzo. Po I PZ wolny powrót do poprzednich warunków, choć widzę, że dla tych co odeszli później, zrobił się szlak w pobliże tego PZ. Dalej warunki poprawiają się podstawa rośnie do 1400m, a noszenia poprawiają się i zdarzają się kominy 3m/s. Mimo to predkość przelotowa pod wiatr to ok. 85km/h. Drugi i trzeci bok lecimy oddzielnie. Dochodza nas inne szbowce, szczególnie , ze przeskoki sa coraz dluższe. Bez wody nie nadążam za konkurentami, choć w kominach jestem dobry. Trzeci bok poczatkowo z dobrymi noszeniami 3m/s, ale stopniowo pogarszają się. Lecimy długo w zakresie 800 - 1000m szukając komina dolotowego i ostatecznie musimy zadowolic się 1,5m/s. Niestety na mecie tracę ok. 10min do moich najblizszych przeciwnikow i pozostaję na 6-tym miejscu ogółem. Pozycje medalowe ciągle w zasięgu...
JC