Ósma konkurencja - polski dzień

Środa: Obie klasy poleciały na konkurencje obszarowe w czasie dwóch godzin. Trasa wyłożona standardowo - najpierw na południe w rejon Avezzano, następnie na północ w kierunku Foligno. Meteorolog zapowiadał bardzo niskie podstawy chmur oraz burze w drugiej części dnia. Jak zawsze jednak się pomylił...

Siódma konkurencja - włoski klasyk

Wtorek: W końcu przysła pora na klasyczną konkurencję rozgrywaną na zawodach w Rieti. Długa konkurencja wyścigowe, najpierw na południe w rejon Pescasseroli/Rivisondoli, następnie daleko na północ w rejon Nocera Umbra/Gualdo Tadino (kluby/standardy). Były to trasy długości 338,8 km dla klubów i 403,8 km dla standardów.

Czwarty dzień Mistrzostw - (1 konk. dla klasy 15m i 2 konk. dla klasy otw. i 18m)

Czwartek, 9.08.2007: Słońce jasno świeciło od samego rana w okno mojego pokoju. Wydawało się, że w końcu zacznie się normalna pogoda. Po odebraniu prognoz pogody nastrój nieco się pogorszył. Sytuacja się powtarza. Front, który przeszedł nad nami kilka dni temu, rozpada się na pograniczu Francji i Niemiec. W ciągu nocy odsuwa się na wschód, a w ciągu dnia zaczyna wracać w naszym kierunku. Już około godziny jedenastej zaczęły się nasuwać z północnego wschodu chmury średnie.

Powiew Oceanu Indyjskiego

Nad Morzem Czarnym usadowil sie niż i do obszarow, gdzie o tej porze winien rzadzic wyz znad Morza Bialego, podrzuca nam tu przegrzane zupki znad Oceanu Indyjskiego.  Jak miły mamy wreszcie dzionek - pozdrowil mnie rano radosnie  szef Brytyjczykow. Odparlem zgodnie z naszym starym przyslowiem: -Nie chwal go przed zachodem... i niestety mialem racje.

Deszczowe starty...

O godzinie 14:15 klasa otwarta zainaugurowała mistrzostwa startując w opadzie deszczu. Na szczęście w oddalonej strefie wyczepienia pojawiły się nienajgorsze Cumulusy o podstawach 900 m. Noszenia osiągały wartość do 2 m/s. Start lotny został otwarty o 14:50. Pierwsze szybowce pojawiły się na linii startu już w pierwszej minucie. Nasze długale ruszyły o 14:55. Początek był dość dobry. Problemy się zaczęły po zaliczeniu pierwszej strefy. Strefy przedzieliła kolejna fala opadów. Termika została wypłukana. Po długim przeskoku Mirkowi Matkowskiemu zabrakło nieco wysokości do nawiązania kontaktu z termiką i został zmuszony do uruchomienia silnika co jest równoznaczne z lądowaniem w polu w miejscu uruchomienia. Tomek Rubaj przetrwał kryzys po południowej stronie trasy i lecąc przez punkt startu osiągnął drugą strefę i metę z nienajgorszą prędkością. Podstawa osiągnęła maksymalnie 1000 m. Po opadach chmury zniżały się do 500 metrów.

PIERWSZA ULEWA.

13:15 - po deszczyku przyszła ulewa. Starty przesunięte na 14:00. Kilkadziesiąt kilometrów na zachód pogoda jest dużo lepsza. Czekamy.

JD

POŁUDNIE W ISSOUDUN

W trakcie odprawy (o godz. 10:30) odwołano konkurencje dla klasy 15 m. Pierwsza na starcie stanęła klasa Otwarta, jako druga 18m. Zadaniem dla obydwu klas jest przelot przez wyznaczone obszary STAA w czasie 1,5 godziny. Minimalna odległość 109 km a maksymalna 401 km. Starty są przewidziane na godzinę 13:30. W tej chwili (12:00) nad lotniskiem ok6-7/8 zachmurzenia w tym ok 5/8 Cumulusa o podstawach ok. 500 m. Prognozy zapowiadają maksymalne podstawy 800-900 m, pokrycie chmur do 7/8 i opady przelotne.

TRZECI DZIEŃ MISTRZOSTW, 08.08.2007

Ładny poranek mamy w Issoudun. Niestety prognozy pogody nie są optymistyczne. Front, który przeszedł nad nami wczoraj w nocy zatrzymał się nad zachodnimi Niemcami, zaczyna falować i ma podsyłać nad środkową Francję dużo wilgoci. Za kilka godzin wszystko będzie jasne. Internet na lotnisku do wczoraj działał fatalnie. Nie wiem kiedy zamieszcze kolejne informacje.
Właśnie otrzymaliśmy plik z kolejną wersją stref w przestrzeni powietrznej mistrzostw! Pozostawie to bez komentarza. 

Jumbo Jet i A-380 na kręgu.

PIERWSZY i DRUGI DZIEŃ MISTRZOSTW, 6-7.08.2007

Podczas pierwszych dwóch dni pogoda nie dopisała. W poniedziałek konkurencja została odwołana już na porannej odprawie.
Dzisiaj pogoda się poprawiła. O 12:30 wszystkie szybowce stały już gotowe do startu. Pierwotnie starty były planowane na godzinę 13:00. Niebo nad Issoudun było całkowicie zachmurzone. W niewielkich lukach szybko budowały się Cumulusy o podstawie max 700 metrów.

Dziwy nad dziwami

Wczoraj w wyżu ciemne chmury, dziś- po poranku pięknym jak w bajkach,-znów nasunęły się szybko ławice wróżące rychłe grzmoty i deszcz. Miała być wycieczka do Polski, ale z powodu pogody zmieniono trasy i wypędzono wszystkich wzdłuż granic TMA Kowno na zachód i północ. Nie skrócono jednak limitu czasu tak by piloci zdołali wylądować przed burzami, więc było z góry wiadomo, że będą jatki. W tej sytuacji wszyscy nasi lotnicy wcześnie odmeldowali się na trasę. Ponieważ lotnisko po zachodniej stronie lotniska znajdują się wzniesienia i szybko zanikła łączność, wyjechałem na wzgórze górujące nad okolicą i po wdrapaniu się na wieżę ciśnień. Mając taki ogląd i podsłuch rozmów pilotów nie miałem już wątpliwośći, że sprawdzą się wcześniejsze przypuszczenia.

Subskrybuj zawartość